„Pasywny awans” Manchesteru City do 1/8 finału Ligi Mistrzów
Wczoraj wieczorem na Etihad Stadium Manchester City rozegrał najbardziej emocjonujący moment Ligi Mistrzów w tym sezonie. W sytuacji bez wyjścia, „Obywatele” pokonali Galatasaray 2:0, zapewniając sobie miejsce w 1/8 finału Ligi Mistrzów, będąc o krok od odpadnięcia, dzięki zajęciu ósmego miejsca w lidze.
Sytuacja zaczęła się zmieniać w 10. minucie. Doku, noszący Koszulka Manchester City z numerem 11, przedarł się przez obronę precyzyjnym, prostopadłym podaniem, dając Haalandowi szansę na strzał sam na sam, który zakończył wielotygodniową niemoc Norwega w grze otwartej. Niecałe dwadzieścia minut później Doku ponownie podał piłkę do tyłu, asystując Scherkiemu w łatwym dobiciu piłki i powiększając przewagę. Znakomita gra belgijskiego skrzydłowego, zanim został zdjęty z boiska z powodu kontuzji w przerwie, była największym czynnikiem przyczyniającym się do awansu Manchesteru City.
Prawdziwy dramat rozegrał się na innych boiskach. Kiedy Real Madryt poniósł szokującą porażkę 2:4 na wyjeździe z Benficą, a Paris Saint-Germain zremisował u siebie z Newcastle, Manchester City minimalnie wyprzedził Real Madryt jednym punktem, zapewniając sobie bezpośredni awans do fazy pucharowej, unikając wyczerpującego harmonogramu baraży w lutym. Ta „pasywna kwalifikacja” wprawiła wszystkich kibiców Manchesteru City w niebieskich Koszulka piłkarska stadium w stan euforii, od napięcia po euforię. Uniknięcie baraży złagodziło presję związaną z terminarzem, dając im cenny czas na dostosowanie się do nadchodzących meczów.